Najstarszy wagon tramwajowy w Łodzi – czy ujrzymy go na torach?

By on 06/11/2016 in Artykuł

Trochę historii…

W lipcu roku 1897, po uzyskaniu zgody (wydano ją pod koniec 1896 r. – przyp. autora) cara Mikołaja II, rozpoczęto prace przy układaniu pierwszego torowiska tramwajowego na terenie Łodzi. Łącznie do grudnia 1897 roku ułożono, w ciągu ulic Piotrkowskiej oraz Dzielnej, 2040 metrów torowiska (informacje zaczerpnięte z kalendarium na stronie internetowej), by tuż przed świętami kolejnego roku uroczyście oddać do użytku pierwszą linię tramwaju elektrycznego w mieście Włókniarzy. Dzień ten był szczególny w historii miasta bowiem o godzinie 13:00 z zajezdni przy ulicy Nowo-Wysokiej (dzisiaj: ulica Telefoniczna, gdzie mieści się do niedawna największa zajezdnia tramwajowa w Polsce) wyruszył pierwszy skład wagonów typu Herbrand VNB125 wraz z doczepą „petersburską” I klasy w dziewiczy kurs nową siecią tramwaju elektrycznego. Tak rozpoczęła się nowa era w historii miasta, która nieprzerwanie trwa po dziś dzień. Ciekawostką należy uznać, że niecałe 40 lat od rozpoczęcia budowy linii tramwajowej łódzki magistrat miejski, za pomocą ówczesnego operatora, czyli Łódzkiej Elektrycznej Wąskotorowej Kolei Dojazdowej uruchomił, w styczniu 1937 roku, pierwszą regularną linię autobusową, która połączyła Łódź z Piotrkowem Trybunalskim. Jednocześnie ciągle trwała rozbudowa sieci torowisk, która trwała etapami aż do lat 90tych XX wieku. Miasto potrzebowało prawie 100 lat inwestycji by doprowadzić do współczesnego wyglądu oferty tramwaju elektrycznego lecz ciągle ją modernizuje zarówno pod względem infrastruktury jak i taboru liniowego.

Wagon Herbrand VNB125 – świadek historii…

Wspomniany wcześniej wagon typu Herbrand VNB125 był pierwszym eksploatowanym w sieci łódzkiego tramwaju. Zbudowane w latach 1898-1899 w fabryce Waggonfabrik AG vormals P. Herbrand & Cie Köln-Ehrenfeld w niemieckim mieście Kolonia trafiły do miasta w sile pięćdziesięciu sztuk otrzymując numery taborowe w przedziale 1-50. Osprzęt elektryczny do tych wagonów dostarczyła i zamontowała do pojazdów już w zajezdni firma AEG z Berlina.

herbrand
Fot. 1 – Herbrand VNB125, nr tab. 16 w trakcie obsługi linii. Zdjęcie dzięki uprzejmości p. Wojciecha Dębskiego.

Warto tutaj wspomnieć, że nazwa fabryczna tych wagonów tramwajowych powstała od zamontowanych w nich silników. Herbrandy VNB-125 miały nie co mniej niż 8 metrów długości, a konstrukcję nadwozia stanowiło drewno dębowe osadzone na stalowej ramie. Podróżujący nimi Pasażerowie mogli skorzystać z 20 miejsc siedzących usytuowanych wzdłuż pojazdu. Miejsca te były drewnianymi ławami, które niekoniecznie były wygodne i komfortowe dla podróżujących. Motorniczowie także nie pracowali w warunkach idealnych, bowiem pomosty na których usytuowane były stanowiska umożliwiające prowadzenie tramwaju nie były osłonięte od warunków atmosferycznych, a co za tym idzie narażeni byli na intensywne słońce, opady deszczu/śniegu czy podmuchy wiatru. Z czasem zdecydowano, że podczas napraw głównych przeprowadzanych w warsztatach zajezdni pomosty zostaną zabudowane by zwiększyć komfort pracy Prowadzących.

herbrand-2
Fot. 2 – Herbrand VNB125, a właściwie jedno nadwozie, o nr tab. 11 zachowane w zajezdni Muzealnej Brus w Łodzi. Zdjęcie dzięki Klubowi Miłośników Starych Tramwajów w Łodzi.

Zabytkowy Herbrand VNB125 – współcześnie…

W Zajezdni Muzealnej Brus (która sama w sobie jest ciekawym eksponatem, ale o tym napiszę innym odcinku) zachowany jest jeden wagon, a w zasadzie jego nadwozie, oznaczone numerem 11. Nadwozie to pochodzi, wg sprawdzonych informacji z 1898 r. Pojazd, w momencie służby liniowej po ok. 30 latach eksploatacji, czyli ok. 1928 r., przeszedł remont (o którym wyżej wspominam), podczas którego wymieniono układ elektryczny i podwozie, a w okolicach 1944 r. zdecydowano o przebudowie go na doczepę. Tramwaj ostatecznie wycofano z ruchu liniowego w 1961 r., po 63 latach służby dla miasta.

W 1962 roku nadwozie tego pojazdu zaadoptowano, jak większość innych wagonów tego typu, na domek letniskowy dla wypoczywających Pracowników w ośrodku wczasowym Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Łodzi, który zlokalizowany jest w miejscowości Teofilów k/Spały. W latach siedemdziesiątych wagon trafił w ręce prywatne, gdzie służył jako domek mieszkalny. Trzydzieści lat później, w 2004 roku, wagon został odkupiony z rąk prywatnych przez członków Klubu Miłośników Starych Tramwajów w Łodzi, którzy poszukiwali najstarszych pojazdów związanych z łódzką komunikacją miejską by stworzyć na terenie zajezdni tramwajowej Brus początek muzeum komunikacji miejskiej. W 2013 r. pojazd trafił na Brus, gdzie oczekuje na pieczołowitą odbudowę by móc cieszyć oczy łodzian, turystów oraz pasjonatów komunikacji miejskiej podczas kolejnych edycji Łódzkiej Linii Turystycznej, Nocy Muzeów czy innych wydarzeń kulturalnych. Odbudowa tego wagonu jest możliwa bowiem w magazynach łódzkiego M.P.K. zachowało się oryginalne podwozie do tego wagonu. Jedynym poważnym problemem są środki finansowe potrzebne do przeprowadzenia tej renowacji. Miejmy nadzieję, że w niedługim czasie członkowie KMST dzięki pomocy i uprzejmości Zarządu miejskiego przewoźnika przeprowadzą niezbędne prace przy tym pojeździe by przywrócić go do stanu historycznego oraz do możliwości eksploatacyjnych. Byłaby to jedna z bardziej oczekiwanych premier pojazdów zabytkowych w Polsce.

Dzięki ciężkiej pracy wolontariuszy oraz członków KMST zgromadzono w zajezdni dawnej spółki Tramwaje Podmiejskie, wiele ciekawych oraz unikatowych pojazdów.

Top